Uważaj - na Instagramie nawet kotek może wyglądać jak pies, a dziewczyny to mistrzynie kamuflażu! Kiedy już wiesz, jak zagadać do dziewczyny na Insta, czas teorię przełożyć na praktykę. Jeśli znacie inne sposoby, nie zostwiajcie ich tylko dla siebie - podzielcie się nimi w komentarzu! Jak się ma luz, swobodę, pewność siebie, to owszem, wszędzie można i należy zagadać oraz jednocześnie mieć na uwadze, że np. w relaksującym otoczeniu, jak np. park czy jezioro czy szybkie randki czy nawet bar o umiarkowanej głośności są większe szanse na spotkanie wolnej dziewczyny niż zaczepiając przypadkową osobę na ulicy. Nie wiem, gdzie lubisz podrywać dziewczyny, czy to w sytuacjach codziennych, wolisz zagadać do dziewczyny na ulicy, czy rozmawiać z nią w klubie, a może zupełnie przypadkiem poznać w codziennej sytuacji. Na pewno jest ku temu więcej okazji, ludzie są bardziej rozluźnieni, a i kobiety czują mocniej potrzebę wakacyjnego romansu. 😉 Jak Zagadać Do Dziewczyny Na FB 24 listopada 2014. 5. Jak Wyjść z Friendzone – 10 Kroków 18 stycznia 2018. Więcej z tej kategorii. Szok i Trwoga . Przypomnij sobie, ile razy mijałeś na ulicy, w galerii czy w parku dziewczynę, która wpadła Ci w oko? Myślę, że dzieje się tak minimum kilka razy w tygodniu, a może nawet choć raz dziennie. Pewnie nie raz myślałeś nad tym, jak dobrze byłoby nauczyć się je podrywać. I wiesz co? Mam dla Ciebie dobre wieści. Chętnie Cię tego nauczę! Ponieważ jesteś facetem, a my lubimy, gdy wszystko jest rozpisane krok po kroku, przedstawię Ci schemat, jak możesz się do tego zabrać. Jak poderwać dziewczynę w 6 krokach: Krok nr 1: Rozpoczęcie rozmowy Jak zagadać do dziewczyny? To jedno z najczęściej słyszanych przeze mnie pytań. Wiesz do jakiego wniosku doszedłem po wielu latach podrywania dziewczyn i uczenia innych, jak podrywać? Że najważniejsze jest to, by zagadać w ogóle, a nie by zagadać w jakiś szczególny sposób. A to oznacza, że Twoim jedynym zadaniem jest powiedzieć cokolwiek. Poszukaj czegoś najprostszego: zapytaj o najbliższą kawiarnię, zapytaj gdzie możesz zjeść zdrowy obiad, bo nie lubisz mcdonaldów, zapytaj czy ma chusteczki higieniczne, Rozumiesz? Twoim zadaniem nie jest być super kreatywnym i zabawnym. Twoim zadaniem jest zacząć rozmowę w jakikolwiek sposób, bo na początku tylko to się liczy! Krok nr 2: Zbudowanie atmosfery Jeżeli wydaje Ci się, że tylko Ty czujesz stres podczas podrywania dziewczyny, to jesteś w dużym błędzie. Dziewczyny także się stresują, jak obcy facet do nich podchodzi i zaczyna z nimi rozmawiać! Co najlepszego w takiej sytuacji możesz zrobić? Zażartować! Obróć całą sytuację w żart. Powiedz coś śmiesznego (nawiązując do tego, o co zapytałeś wcześniej). Jeżeli pytałeś o kawiarnię, to opowiedz jakąś śmieszną anegdotę związaną z kawą, Jeżeli pytałeś o zdrowe obiady, to wspomnij że nie jesteś radykalnym maniakiem zdrowego odżywiania i nie wyobrażasz sobie być wegetarianem, Jeżeli zapytałeś o chusteczki, a ona ich nie ma, zażartuj, ze to wstyd, by kobieta ich nie miała. Uśmiechnij się po tym wszystkim! Rozładujesz tym samym atmosferę. Krok nr 3: O czym rozmawiać z dziewczyną? Ludzie dobierają się na zasadzie podobieństw. Im więcej rzeczy będzie Was łączyło, tym większe szanse, że coś z tego wyjdzie. Zatem Twoim zadaniem jest znaleźć jak najwięcej podobieństw. Zaobserwuj, jak jest ubrana i jak się zachowuje. Zapytaj, gdzie studiuje lub gdzie idzie. Zapytaj, jakie ma zainteresowania, pasje i jak lubi spędzać wolny czas. Szukaj wszystkiego, co Ciebie też interesuje. Jeżeli uwielbiasz podróże i zobaczysz u niej w kluczach wisiorek z wieżą Eiffla, nawiąż do niego! Krok nr 4: Jak długo rozmawiać? Im dłużej, tym lepiej! Dlaczego? Bo jeżeli będziesz próbował poderwać dziewczynę na tekst: Hej, spodobałaś mi się i chciałbym Twój numer telefonu ..to nie ma szans, by cokolwiek z tego wyszło. Ona niczego o Tobie nie wie, a Twoja propozycja to zdecydowanie za mało, by dała Ci numer. Postaraj się zatem, by rozmowa trwała około 5 minut, a najlepiej 10 lub 15 minut. Krok nr 5: Wymiana kontaktów Jak wziąć numer telefonu od dziewczyny? Nie pytaj wprost o numer tylko o jakiś kontakt do niej. Jeżeli powie Ci, że nie daje numerów nieznajomym, powiedz że nie zależy Ci na numerze. Chcesz tylko jakikolwiek kontakt, bo nie wierzysz w to, że znów kiedyś przypadkiem na siebie wpadniecie. Krok nr 6: Kiedy odejść? Częsty błąd popełniany przez facetów to szybka ucieczka, gdy tylko dostaną numer telefonu. W takiej sytuacji dziewczyna może pomyśleć, że tylko na tym Ci zależało. Zatem gdy tylko wymienicie się numerami, porozmawiaj z nią jeszcze kilka chwil i dopiero później się z nią pożegnaj. A teraz obiecaj, że przy najbliższej okazji postarasz się wdrożyć te rady w życie! Jeżeli chciałbyś, abym nauczył Cię podrywać, kliknij w ten link: kurs uwodzenia Pozdrawiam! Skuteczne podrywanie dziewczyny wcale nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. Mają z tym kłopoty nawet najbardziej doświadczeni i dojrzali mężczyźni. Jak zagadać do kobiety, żeby na wstępie nie dostać kosza? Niemal każdy osobnik płci męskiej chciałby znać odpowiedź na to dyskotece, na imprezie. Najlepszą sposobnością na poderwanie dziewczyny jest poproszenie jej na imprezie do tańca. Wspólna zabawa przy muzyce to doskonała sposobność na zagajenie rozmowy. Jest to całkowicie naturalny i jednocześnie spontaniczny sposób na nawiązanie bliższych kontaktów. Po skończonej imprezie zaproponuj dziewczynie, że odprowadzisz ją do domu, a potem zaproś ją do kina czy na spacer. W sklepie. Inną metodą na zagajenie rozmowy jest sytuacja w sklepie. Jeśli zauważysz, że dziewczyna spędza dłuższy czas na jakimś konkretnym stoisku, na przykład z czekoladkami, możesz podejść i powiedzieć, że są to Twoje ulubione słodycze. W księgarni możesz z kolei zapytać ją o opinię na temat wybranej książki. Potem rozmowa powinna potoczyć się już sama. Na ulicy. Mistrzowie w sztuce podrywu potrafią umówić się z nieznajomą dziewczyną nawet na ulicy. Dobrą sposobnością jest zapytanie o godzinę lub drogę do jakiegoś miejsca. Możesz również poprosić dziewczynę, by Cię kawałek odprowadziła, a potem w ramach rewanżu zaproponować jej kawę. Możesz również powiedzieć, że nie znasz dobrze danego miasta i szukasz miłej przewodniczki. W kinie. Świetną okazją do zagadnięcia samotnej dziewczyny daje kino. Możesz już w kolejce po bilet, zapytać ją, na co się wybiera i co sądzi o ostatnim filmie z danego gatunku. Inną metodą jest podejście do dziewczyny tuż po zakończonym seansie. Zadaj jej pytanie, jak jej się podobał film i czy często chodzi do kina. W szkole. Sposobnością do nawiązania znajomości może być również wspólna nauka. Dowiedz się, czy przygotowała się na egzamin albo który dział z danego przedmiotu najbardziej przypadł jej do gustu. Możesz poprosić ją o listę ciekawych lektur w danym temacie, a nawet zaproponować spotkanie pod pretekstem wspólnej co Waszym zdaniem zwróci uwagę dziewczyny? Mówi się, że im więcej dziewczyn zagadamy, tym większe zdobędziemy doświadczenie. Co za tym idzie, gdy opuszczasz norę w celu poznawania dziewczyn, powinieneś zagadać ich jak najwięcej. Większość facetów jakich znam nigdy nie przesadza z ilością poznanych dziewczyn;) Między zapoznaniem jednej, a drugiej mija zbyt wiele czasu i w końcu czują się zmęczeni, nastój ich opuszcza i wracają do domu. Ale czy zagadywanie na masę ma jakieś zagrożenia? Są tacy, którzy nie mają problemu zagadywać. Znam takich także i muszę przyznać, że przypominają roboty. Mają wyeliminowane wewnętrzne dywagacje, które odwlekałyby ich od aktywności. W rezultacie biegają od jednej do drugiej panny, ale ta grupa mężczyzn ma chyba jeszcze bardziej przekichane. Jak zdobyć dziewczynę, gdy podchodzi się do niej jak maszyna? To, że Ty nie masz problemu z pochodzeniem do dziewczyn to jeszcze nie wszystko. Nie wystarczy podejść i powiedzieć „Cześć! Podobasz mi się! Na zakupach jesteś?” Czasem zadziwia mnie brak wyobraźni męskiej. Są chwile w których to może zadziałać- szczególnie jak masz dobrą sub komunikację, ale takie zagranie jest z gruntu nieżyciowe. Daje ono nieciekawy komunikat o Tobie. W naszym społeczeństwie nie jest normalnym, że się biegnie za kobietą na ulicy, będąc zdyszanym łapie się ją za ramie tylko dlatego, że nam się podoba. Ładna kobieta podoba się dziesiątkom, setkom facetów dziennie i nie jest i nigdy nie było to równoznaczne temu, że musi mieć z nimi do czynienia. Szczególnie z całkiem obcymi przechodniami. Powinieneś mieć tego świadomość i wczuć się odrobinę w jej emocje. Zamiast „Cześć! Podobasz mi się! Na zakupach jesteś?” lepiej wytłumaczy jej jak to się stało, że „aż podszedłeś”. Opowiedz o tej sytuacji jako o czymś co było dla Ciebie na tyle niecodzienne, że sam w obliczu tej sytuacji zachowałeś się niecodziennie i dlatego właśnie zdecydowałeś się na taki „niespotykany” będziesz swój, a nie dziwak. Po pierwsze powiedz to, po drugie pokaż to. Niech Twoje emocje nie będą takie jakbyś robił to rutynowo. Dobrym pomysłem jest opowiedzieć o Twoich myślach, dylematach związanych z tą kobietą, gdy ją zobaczyłeś itp. Pozwoli to dziewczynie poczuć się bardziej komfortowo i zwiększysz swoje szanse jeszcze z innego względu. Mianowicie co dziewczyna ma pomyśleć o facecie, który podchodzi i klepie:„Podobasz mi się. Gdzie idziesz?” Albo hybrydy tego typu otwieraczy: „Cześć! Na zakupach? Co dziś kopiłaś? Pewnie butów szukasz?”etc. Wyglądasz wtedy na kolesia, który zagaduje do każdej. Przynajmniej w jej głowie może wyglądać to tak dosadnie. Po prostu jeśli dla Ciebie nie jest to żadnym wydarzeniem, tak zagadać to znaczy, że szansa na to, iż ona była pierwsza tak zagadana jest praktycznie zerowa. Oczywiście możemy podejść do tego od drugiej strony. Powiemy „nie ważne co ona pomyśli, trzeba robić swoje”. Po części to prawda, ale nie robię tego wpisu bez uzasadnienia. Fakt, że poruszam ten temat ma swoje źródło w polu. Często, gdy podrywałem dziewczyny z olbrzymia swobodą, wprawą, ogładą, i byłem przy tym „mechanicznie oczywisty” to w kobietach rodziły się jakby równorzędnie dwie emocje: Z jednej strony czuły się oczarowane do potęgi. Z drugiej strony rodził się w nich duży dystans i poszukiwały drugiego dna mojego wyjątkowego zachowania. W skrajnych przypadkach- a miałem takich kilka- dziewczyny mówiły mi, że za wprawnie z nimi postępuje, zbyt łatwo przychodzi mi zbliżanie się do nich, zbyt dużą mam w tym ogładę. Kiedy wychodziło coś z tych znajomości to albo zdecydowanie większym wysiłkiem, albo prędzej wyszłyby włosy:) Osiem lat temu wszedłem do klubu w 5 sygnetach, modnej koszuli, grubym łańcuchu na szyi wraz z wielkim krzyżem. Z daleka rzucałem się w oczy. Okrasiłem to mega pewną siebie mową ciała. To były czasy epicentrum mojej ekspansywności. Nie zadawałem już sobie wtedy pytań „jak zdobyć dziewczynę„. Zauważyłem laskę, która tańczy na podeście. Podszedłem do niej i zacząłem z nią tańczyć. Była sobie, że kilka mc wcześniej jak byłem w klubie, wszedłem z nią w pocałunek bez słów. Tak po prostu, gdy przechodziłem koło niej w korytarzu. No i wracając do tego podejścia na podeście… Jej starsza siostra dopadła do mnie, kazała mi ja zostawić po czym wyszarpała mi ją z rąk. To był efekt niczego innego, jak szufladki podrywacza. W tej sytuacji młoda była i tak oczarowana – niektóre będą leciały na takie flow, ale zbierając wieloletnie doświadczenie dochodzę do wniosku, że nie jest to zbyt uniwersalna postawa. Pokazując się jako koleś, który ma codziennie inne panienki stracisz dużo fajnych dziewczyn, które nie będą chciały być kreseczką na łóżku. Paradoksalnie nie przeszkadzałoby im być kreseczką na łóżku jakiegoś „normalnego” gościa,ale nie chcą dać Ci tej satysfakcji, że polecą na to samo co inne. Przecież są wyjątkowe no nie? Dodatkowo robią to z przekory, żeby Cie utemperować. Jak zdobyć dziewczynę, gdy laski są tak pokręcone? Kobiety lubią, gdy facet który do nich zagaduje jest pewny siebie, ale chcą czuć, że robią na nim wrażenie i że jest w tym odrobina wyjątkowości. Po tym jak widzę otwarcia niektórych kolesi to widać po tym co robią i co mówią nic innego niż postawę w stylu: „zagaduję do ciebie, bo możesz być łatwa. podobasz mi się, ale w zasadzie to mi na Tobie wcale nie zależy, bo jestem kozakiem, albo mi się nie chce o Ciebie walczyć, sam dokładnie nie wiem o co mi chodzi. Chyba zagadałem, bo po prostu potrzebuję teraz laski, a Ty akurat przechodziłaś. Powiem Ci, że jesteś super, ale jeśli nie rzucisz mi się na szyje z tego powodu to zadam Ci kilka nieznaczących pytań na które odpowiedzi i tak mnie nie interesują, a potem się pożegnam, bo nie wiem co z Tobą zrobić i po co podszedłem” To chyba efekt tego, że uwodzenie stało się modą i faceci biegają za dziewczynami, bo trenerzy im mówią, że powinni to robić. Źródło działania musi być w Tobie. I to przy każdym podejściu. Między innymi dlatego jak kursanci na szkoleniach chcą, żebym ja podszedł do dziewczyny to szukam takiej do której normalnie, by mnie porwało. I wtedy jak robię podejście- jak ostatnio w Krakowie- to jedyne komentarze to są „o kur.. nigdy czegoś takiego nie słyszałem”(chłopaki jeśli to czytacie potwierdźcie;) ) Ale ważne jest, że gdy decydujesz się wyłamać ze społecznych norm i wykonać „zimne podejście” np na ulicy to umotywuj to kobiecie słowem i czynem(pokaż to emocjami). Będziesz spójny jeśli będziesz próbował mimo pierwszych oporów, jeśli Twoje oczy będą błyszczeć i będziesz się starał. Ona widząc Twoje zaangażowanie może jak za dotknięciem czarodziejskiej różyczki zmienić do Ciebie nastawienie. Początkowo nie była zainteresowana, żeby sprawdzić, czy faktycznie Ci zależy, a potem ucieszona będzie z Tobą tkwić w tym fajnym czymś co zainicjowałeś. Jeśli idziesz na liczby i jak robot szarpiesz kobiety za ramiona(widzę tego dużo w Warszawie) to twoje zaangażowanie w stosunku do jednostki spada. Przestaje mieć dla Ciebie znaczenie konkretna kobieta, bo za chwile zagadasz 3 inne. Zagaduj tyle ile chcesz, ale każdą traktuj na swój wyjątkowy sposób, strzeż się mechaniki. Jeszcze jedno o emocjach. Gdy podchodzisz do dziewczyny tylko dlatego, żeby zrobić statystykę to ta statystyka przestaje działać prawidłowo. Rozumiem całą tą koncepcję podchodzenia dla treningu, ale wybierz do tego kobiety, które na prawdę z jakiegoś wiodącego powodu chcesz poznać. Pozwoli Ci to bazować na tym powodzie/emocji, aby opowiedzieć jej o tym wiarygodnie i samemu czuć ten pociąg. Jeśli podchodzisz tylko dlatego, że od tyłu jest fajna, a ty jesteś na treningu, więc idziesz do niej to jedyną prawdziwą emocją/openerem jaki możesz powiedzieć jest „byłaś fajna od tyłu, więc podszedłem do Ciebie, bo trenuje uwodzenie” [Nie mów tego proszę;)] Zmierzam do tego, że tylko z tym będziesz spójny emocjonalnie. Gdy powiesz jej jak bardzo Ci się spodobała to skłamiesz. Nawet jak dobrze kłamiesz to ona to wyczuje i jeśli Ci coś wyjdzie to tylko dlatego, że coś Cie uratowało. Lepiej w takich sytuacjach jest nie udawać emocji tylko powiedzieć coś z czego będzie wynikało, że chcesz rozmawiać z nią, ale nie spalisz się kłamiąc, że przywiodło Cię coś wyjątkowego, żeby za chwile być niespójnym i przegrać. Możesz powiedzieć np. „Boże, jak Ty szybko chodzisz”, albo„zmierzasz w tą same stronę co ja. Możemy pogadać, żeby podróż miło minęła” 🙂 Będzie to spójne i będziesz miał dzięki temu okazję poznać ją i reagować na bieżąco większym, lub mniejszym optymizmem na relację z nią. Wtedy jeśli okaże się fajną laską to w Twoich oczach pojawi się błysk i dostaniesz prawdziwy powód do uwodzenia jej, którego nie miałeś przed zagadaniem. Będzie spójnie i lepiej Ci to wszystko wyjdzie. Jak widzisz, uwodzenie nie jest takie trudne, ale trzeba mieć troszkę wyobraźni. Jak zdobyć dziewczynę do ciekawej relacji, jeśli postępujemy z nimi taśmowo? To jest człowiek i posiada psychikę, oraz emocje. Dziękuję Ci za poświęcony czas na moim blogu. Każda minuta spędzona na mojej stronie przybliża Cię do Twojego celu. Powodzenia;) Rafał 3 maja, 2013 Marso Witam. Dziś krótka notka jednego z użytkowników forum Krzu, która pokazuje jak łatwo zagadać dziewczynę na ulicy 🙂 „Wracam do domu boczną uliczką i widzę, że idzie przede mną fajna dziewczyna z psem. Podchodzę i mówię: Ja: Ładna pogoda w sam raz na spacer Ona: tak właśnie wyszłam z psem troche bo ciągle w domu siedze Ja: A co masz takiego w tym domu, że mało wychodzisz? Ona: pisze prace Ja: to dobrze, ze masz psa bo mozna zwariować od siedzenia w domu Dalej była gadka dość długa o psach. Na koniec ona mówi, że później może wyjdzie na dłuższy spacer. Daje więc jej telefon i mówię aby wpisała numer to razem pójdziemy. Ona: no nie wiem bo mam chłopaka Ja: to przykre, że przez to nie możesz poznawać innych ludzi Ona: zaśmiała się i mówi, że może Ja: więc w czym problem? nie proponuję Ci małżeństwa tylko spacer. Wzieła telefon i wpisała się okazało chłopaka faktycznie ma.” Jak widać w powyższym przykłądzie, można w bardzo naturalny sposób zagadać dziewczynę na ulicy, która nam się spodoba. Jak Ci się podoba akcja Krzu?? You can leave a response, or trackback from your own site.

jak zagadać do dziewczyny na ulicy